czwartek, 21 marca 2013

Rozdział 4

Obudziłam się o 9 więc zawołałam dziewczyny ale zamiast moich przyjaciółek przyszedł Harry zdziwiło mnie to gdyż wieczorem Liam obiecał mi że przyjdzie. Ale w końcu ktoś przyszedł.
       -Hej Harry. A gdzie są dziewczyny?-przywitałam się od razu zadając pytanie
       -Hej Natalie. Dziewczyny poszły na zakupy coś ci kupić żebyś miała zakrytą kostkę-przywitał się Harry dając mi buziaka w czoło i odpowiadając na moje pytanie
        -Jej-powiedziałam zdziwiona
        -Co jej?-zapytał Harry
        -No to słodkie że dałeś mi buziaka choć się prawie nie znamy-odpowiedziałam na pytanie
Harry roześmiał się i opowiedział mi swój cały życiorys a potem ja opowiedziałam mu swój. Te  historie zajęły nam 3 godziny, była już 12 więc poprosiłam Harry'ego żeby zrobił mi śniadanie bo od 9 nic nie jadłam. Harry zniósł mnie na dół i posadził na kanapie w salonie. Nagle do domu weszły dziewczyny i pokazały mi ciuchy które kupiły specjalnie dla mnie.

                                                        CIUCHY DLA MNIE
 No wiecie że moja kostka nie mogła się ruszać dziewczyny kupiły mi buty z usztywnieniem gdyż zaklnełam się na wszystko że nie założę butów które przepisała mi pani doktor mniej więcej wyglądały tak
    Żartuję były piękne ale że ja w szafie mam same dziewczęce ubrania to nie mogłam ich nosić bo wyglądałam jak  babo-chłop jak to mówiło się w Polsce. Przymierzyłam ubranie i poprosiłam Harry'ego żeby położył mnie na kanapie. Nawet nie zdążyłam się zdrzemnąć gdy przyszła reszta chłopców żeby zobaczyć jak się czuję. To gadanie, opowiadanie i śmianie się zleciało do wieczora. Harry zaniósł mnie do pokoju i położył do łóżka po czym w nagrodę dałam mu buziaka w policzek i złapałam za rękę. Harry się zarumienił i pomachał na pożegnanie. Czuję się taka szczęśliwa nawet w usztywnionej kostce.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje że nie jest taki zły P.S. Sory za błędy i sory że taki krótki 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz