czwartek, 21 marca 2013

Rozdział 3

* Z PERSPEKTYWY NAT

Rano zeszłam na dół i zobaczyłam cały salon w różnych papierkach i butelkach po piciu 
      -Hej. Nie pamiętam żeby wcześniej był taki bałagan-powiedziałam zdziwiona
      -Hej. To przez Zuzkę to ona tak nabałaganiła-powiedziała Jula
      -Wcale że nie! No w nocy chciało mi się pić-powiedziała Zuza z miną zbitego szczeniaczka
      -Ale co nie mogłaś go znaleźć i powywracałaś wszystko w domu?-powiedziała sarkastycznie Ola
      -Mniej więcej-odpowiedziała smutno Zuzka  
      -Dobra ale dziś nigdzie nie idziemy tylko sprzątamy-powiedziałam wraz z Alex
      -Ok-potaknęły smutno Zuza i Julia 
Poszłyśmy się ubrać 


                                          MÓJ STRÓJ DO SPRZĄTANIA


                            STRÓJ DO SPRZĄTANIA ZUZY

    

                               STRÓJ DO SPRZĄTANIA ALEX
   

                               STRÓJ DO SPRZĄTANIA JULII

  
 Starałyśmy ubrać się jak najgorzej żeby nie pobrudzić nowych ciuchów a po 3 godzinach nasze szafy wyglądały jak pobojowiska. Potem dostałam SMSa od Liama czy nie chciałybyśmy wybrać na plażę. Więc poszłyśmy na górę przebrać się w kostiumy(w moim przypadku bikini)

                                                    MÓJ KOSTIUM
           

                                   KOSTIUM ZUZKI

          

                                KOSTIUM ALEX
           

                               KOSTIUM JULII
                                
                                    
Kiedy wyszłyśmy z domu chłopcy już na nas czekali. Łał ale klaty♥♥♥

                                                KLATY CHŁOPCÓW

Kocham pływać więc kiedy tylko dotarliśmy do plaży ruszyłam prosto do morza. Na szczęście Alex była taka kochana że rozłożyła moje rzeczy. Wiem że ona nie zbyt lubi pływać więc poprosiłam ją żeby kupiła nam lody. Potem graliśmy w wodną piłkę nawet Alex weszła do morza. Tak bardzo byłam szczęśliwa że podczas wyjścia z wody potknęłam się o ostry kamień rozcinając przy tym kostkę. Harry i Liam nieśli mnie do szpitala na zmianę. Pani doktor powiedziała że tą ranę zszyła 4 szwami i pozwoliła mi iść do domu a że nie zbyt mogłam chodzić Harry i tylko Harry zaniósł mnie do domu. Liam niezbyt chciał iść do domu bo martwił się o mnie. Ale dziewczyny wytłumaczyły mu że może przyjść rano żeby się mną zaopiekować.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje że się wam podoba P.S. Sory za błędy
          

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz