*Z PERSPEKTYWY NAT
Dziś umówiłam się z Hazzom na spacer po mieście. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi ,,To pewnie Harry" pomyślałam. I ani trochę się nie myliłam
-Hej kotku daj mi 5 minut bo muszę się przebrać. Ok?-zapytałam Harry'ego witając się z nim
- Hej jasne ale tylko 5 minut-przywitał mnie Harry odpowiadając mi na pytanie
Ruszyłam na górę szukając romantycznego ubrania
-Już jestem i jak?-zapytałam Harry'ego
-Łał, prześlicznie-powiedział Harry
-Oooo.... Dziękuję kocham cię kotku-powiedziałam rumieniąc się
-Ja też cię kocham-powiedział Harry po czym mnie pocałował
-To gdzie idziemy?-zapytałam
-Przecież wiesz-powiedział Hazza
- No tak zapomniałam-powiedziałam po czym założyłam szpilki
-Kochanie a nie powinnaś nosić butów z usztywnieniem?-zapytał Harry z przestraszoną miną
-Nie. No tak na poprzedniej wizycie u pani doktor cię nie było. No więc pani doktor powiedziała że mogę już nosić szpilki i inne buty aha i muszę dużo chodzić-powiedziałam poruszając chora kostką
-Serio? To od jutra wszędzie chodzimy a nie jeździmy-powiedział Harry łapiąc mnie za rękę
-Tak. Ale pani doktor powiedziała że mój chłopak może mnie nosić na rękach-powiedziałam wtulając się w Hazze
-Skoro tak to chodź tu do mnie skarbie-powiedział Harry wtulając mnie w swoje ciało
Poszliśmy do parku na spacer znaleźliśmy budkę do robienia zdjęć a oto kilka z nich
Harry ma jedną kopie a ja drugą. Osobiście podoba mi się ostatnie zdjęcie
-Jestem taka szczęśliwa-powiedziałam do Harry'ego
-Ja też jestem szczęśliwy-powiedział Harry dając mi buziaka
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak wam się podoba? P.S. Sory za błędy




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz