czwartek, 21 marca 2013

Rozdział 1

    Jestem Natalie Hart dla przyjaciółek Nat i jestem modelką. Właśnie jadę z moimi przyjaciółkami do Londynu. Zuzkę poznałam 3 lata temu gdy przez przypadek wziełam jej kuferek z makijażem, Alex znam od 2 lat, na ruchomych schodach, gdy noga mi się ześlizgła zjechałam na tyłku a Ola wylała na mnie kawę i w końcu Julia z nią było wiele wspomnień, znamy się jakieś 10 lat, byłyśmy małe więc po prostu chodziłyśmy razem do klasy. Wracając do tematu. Byłyśmy już na lotnisku jakaś pani w megafonie oznajmiła że samolot do Londynu odlatuje za 3 minuty. Wszystko załatwione. Zuza grała na telefonie, Jula kopała fotel jakiegoś faceta, Alex co chwila chodziła do stewardessy po orzeszki, a ja próbowałam zasnąć. Gdy w końcu udało mi się to Zuza zaczęła mnie szturchać i w raz z resztą dziewczyn krzyczeć do ucha:
    -Nat wstawaj!-zaczęły wrzeszczeć Ola i Jula gdy zaczęłam kopać
    -Dajcie spać przecież samolot jest jeszcze w górze-powiedziałam wyglądając przez okienko w samolocie przez przymrużone oczy
     -Nat nie świruj! Przecież jesteśmy już na lotnisku w Londynie- Krzyknęła Alex
     -Serio? To czemu nic mi nie mówicie?-zapytałam śmiejąc się pod nosem
     -O matko, z kim ja żyje?-zapytała drwiąco Jula
Kiedy wszystko było załatwione na lotnisku ruszyłyśmy na poszukiwanie naszego domu.
     -Alex jaki numer?-zapytałam dając gaz do dechy w niebieskim aucie bez dachu
     -Chyba 20 ale nie jestem pewna-powiedziała Ola
     -Jula jaki numer?-zapytałam znowu tym razem hamując
     -Alex ma racje 20-odpowiedziała mi Jula trzymając kartkę z adresem

Dojechałyśmy do naszego domu był piękny.
     -Tak właśnie sobie go wyobrażałam-powiedziała Zuza wyskakując z auta
     -No ja też jest śliczny!-krzyknęła z radości Jula, która wyskoczyła tuż za Zuzą
My czyli ja i Alex chciałyśmy pokazać że jesteśmy poważne ale ta adrenalina wpłynęła na nas aż za bardzo i zaczęłyśmy się drzeć.
     -Aaaaa!!! Nie wieżę że mamy taki piękny dom!!!-krzyknęłam zachwycona
     -Ale czadowy dom!!!-krzyknęła równie głośno Alex
Potem wzięłyśmy walizki i ruszyłyśmy na górę gdzie były 4 pokoje.
     -Dobra każda bierze przypadkowy pokój!-krzyknęłam w chodząc do pokoju 2 od lewej
     -Ok!-krzyknęły wszystkie mieszkanki domu oprócz mnie

                                      

                                      MÓJ POKÓJ 
                     
                 
                                      POKÓJ ZUZY
                              


                                      POKÓJ ALEX
                              


                                     POKÓJ JULI
                            
Zaczęłyśmy się rozpakowywać. Potem zaczęła się kłótnia co robimy
         -Ja chcę grać na xboxie!!!-krzyczała Zuza
         -Chyba w tym samolocie walizka ci na łeb zpadła!!!-krzyknęła Alex
         -A karaoke!-krzyknęłam dołączając się do kłótni
W tej całej kłótni Jula była najbardziej dorosła
          -Cisza!!!-rozkazała Jula z gwizdkiem w ręku
          -Ale....Ale....-próbowałyśmy się wytłumaczyć ale Jula spojrzała na nas tym swoim wzrokiem
W końcu zdecydowałyśmy że obejrzymy film. Tu miało się wyjaśnić że On kocha Ją aż nagle z domu obok słychać było jakąś piosenkę z tego co zrozumiałam to chyba nazywała się ,,Kiss You".
Zuza zaczerwieniła się ze złości bo nie wiedziała że On Ją pocałuje.Ja też się rozzłościłam gdyż w Polsce tego nie zdążyłam zgrać na płytę.Więc poszłyśmy zmienić buty i ruszyłyśmy w stronę domu obok.Zapukałyśmy grzecznie choć chciałyśmy po prostu tam wejść i wlać tym naszym ,,sąsiadom".
Otworzył nam blondynek i nawet przystojny brunet.
          -Hej czy mogli byście z ciszyć bo oglądamy film i to trochę nam przeszkadza-powiedziała na razie grzecznie Zuza
          -Możemy ale wolelibyśmy nie-powiedział blondyn
          -A to czemu?-zapytałam
          -Mamy imprezę i chcemy pokazać że nadajemy się na koncert-powiedział ten przystojniejszy
          -Koncertujecie?-zapytała Zuza
          -Tak nazywamy się One Direction-powiedział blondyn
          -To fajnie-odpowiedziałyśmy zgodnie
          -Aha i chciały byście przyjść?-zapytali się chłopcy(dość przystojni chłopcy)
          -Jasne!-powiedziałam a tuż po mnie Zuza
          -To do zobaczenia-pożegnałyśmy się i ruszyłyśmy w stronę domu
Gdy tylko weszłyśmy do domu zaczęłyśmy się drzeć że zaprosili nas przystojni chłopcy
          -Imprezka,imprezka!!!-darłyśmy się na całe gardło
Po tej głupawce poszłyśmy na górę szykować się na imprezę.

                                                             MÓJ STRÓJ 
                                        


                                                       STRÓJ ZUZY

                                


                                      STRÓJ ALEX
                                

                                    STRÓJ JULII

                      
Byłyśmy już gotowe.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Cześć to mój pierwszy rozdział. P.S Sory za błędy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz