-Nat wstawaj!-zaczęły wrzeszczeć Ola i Jula gdy zaczęłam kopać
-Dajcie spać przecież samolot jest jeszcze w górze-powiedziałam wyglądając przez okienko w samolocie przez przymrużone oczy
-Nat nie świruj! Przecież jesteśmy już na lotnisku w Londynie- Krzyknęła Alex
-Serio? To czemu nic mi nie mówicie?-zapytałam śmiejąc się pod nosem
-O matko, z kim ja żyje?-zapytała drwiąco Jula
Kiedy wszystko było załatwione na lotnisku ruszyłyśmy na poszukiwanie naszego domu.
-Alex jaki numer?-zapytałam dając gaz do dechy w niebieskim aucie bez dachu
-Chyba 20 ale nie jestem pewna-powiedziała Ola
-Jula jaki numer?-zapytałam znowu tym razem hamując
-Alex ma racje 20-odpowiedziała mi Jula trzymając kartkę z adresem
Dojechałyśmy do naszego domu był piękny.
-Tak właśnie sobie go wyobrażałam-powiedziała Zuza wyskakując z auta
-No ja też jest śliczny!-krzyknęła z radości Jula, która wyskoczyła tuż za Zuzą
My czyli ja i Alex chciałyśmy pokazać że jesteśmy poważne ale ta adrenalina wpłynęła na nas aż za bardzo i zaczęłyśmy się drzeć.
-Aaaaa!!! Nie wieżę że mamy taki piękny dom!!!-krzyknęłam zachwycona
-Ale czadowy dom!!!-krzyknęła równie głośno Alex
Potem wzięłyśmy walizki i ruszyłyśmy na górę gdzie były 4 pokoje.
-Dobra każda bierze przypadkowy pokój!-krzyknęłam w chodząc do pokoju 2 od lewej
-Ok!-krzyknęły wszystkie mieszkanki domu oprócz mnie
MÓJ POKÓJ
POKÓJ ZUZY
POKÓJ ALEX
POKÓJ JULI
Zaczęłyśmy się rozpakowywać. Potem zaczęła się kłótnia co robimy
-Ja chcę grać na xboxie!!!-krzyczała Zuza
-Chyba w tym samolocie walizka ci na łeb zpadła!!!-krzyknęła Alex
-A karaoke!-krzyknęłam dołączając się do kłótni
W tej całej kłótni Jula była najbardziej dorosła
-Cisza!!!-rozkazała Jula z gwizdkiem w ręku
-Ale....Ale....-próbowałyśmy się wytłumaczyć ale Jula spojrzała na nas tym swoim wzrokiem
W końcu zdecydowałyśmy że obejrzymy film. Tu miało się wyjaśnić że On kocha Ją aż nagle z domu obok słychać było jakąś piosenkę z tego co zrozumiałam to chyba nazywała się ,,Kiss You".
Zuza zaczerwieniła się ze złości bo nie wiedziała że On Ją pocałuje.Ja też się rozzłościłam gdyż w Polsce tego nie zdążyłam zgrać na płytę.Więc poszłyśmy zmienić buty i ruszyłyśmy w stronę domu obok.Zapukałyśmy grzecznie choć chciałyśmy po prostu tam wejść i wlać tym naszym ,,sąsiadom".
Otworzył nam blondynek i nawet przystojny brunet.
-Hej czy mogli byście z ciszyć bo oglądamy film i to trochę nam przeszkadza-powiedziała na razie grzecznie Zuza
-Możemy ale wolelibyśmy nie-powiedział blondyn
-A to czemu?-zapytałam
-Mamy imprezę i chcemy pokazać że nadajemy się na koncert-powiedział ten przystojniejszy
-Koncertujecie?-zapytała Zuza
-Tak nazywamy się One Direction-powiedział blondyn
-To fajnie-odpowiedziałyśmy zgodnie
-Aha i chciały byście przyjść?-zapytali się chłopcy(dość przystojni chłopcy)
-Jasne!-powiedziałam a tuż po mnie Zuza
-To do zobaczenia-pożegnałyśmy się i ruszyłyśmy w stronę domu
Gdy tylko weszłyśmy do domu zaczęłyśmy się drzeć że zaprosili nas przystojni chłopcy
-Imprezka,imprezka!!!-darłyśmy się na całe gardło
Po tej głupawce poszłyśmy na górę szykować się na imprezę.
MÓJ STRÓJ
STRÓJ ZUZY
STRÓJ ALEX
STRÓJ JULII
Byłyśmy już gotowe.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Cześć to mój pierwszy rozdział. P.S Sory za błędy :)
.jpg)






.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz